Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAZOWIECKIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAZOWIECKIE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2015

WARSZAWA - MATKA BOŻA PATRONKA DOBREJ ŚMIERCI

Koronacja obrazu Matki Bożej Dobrej Śmierci - 22 stycznia 2015 r.
Uroczystość miała miejsce w pokarmelickim , obecnie seminaryjnym kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie
na mszy świętej o godz. 18.30. Metropolita Warszawski przypomniał , że kościół karmelitów ocalał
z pożogi II Wojny Światowej, ale obraz Matki Bożej, który został umieszczony w podziemiach, 
spłonął w czasie Powstania Warszawskiego. Na początku lat sześćdziesiątych utworzono kopię wizerunku, pierwszą po wojnie, jednak nie była ona wierna. Obecna kopia została odtworzona dzięki staraniom 
ks. prał. Wiesława Kądzieli, za co kard. Nycz serdecznie mu podziękował.
Rekonstrukcji obrazu na podstawie fotografii oryginału dokonał krakowski malarz, Marian Paciorek. 

W kwietniu 1990 r. obraz przywieziono z pracowni artysty do Warszawy , a 3 maja w uroczystość NMP Królowej Polski poświęcił go bp Kazimierz Romaniuk.
W styczniu 1991 r. Metropolita Warszawski Józef kard. Glemp wyraził zgodę, aby każdego 22 dnia miesiąca w kościele seminaryjnym odprawiana była msza święta wotywna o Matce Bożej Dobrej Śmierci, której wspomnienie liturgiczne przypada na 22 października. Pierwsza taka msza sprawowana
była w lutym 1991 r. Od tej pory Matka Boża w wizerunku Patronki Dobrej Śmierci cieszy się wielką 

czcią , a do księgi łask wpisywane są prośby i podziękowania.
Obraz zasłaniany jest zasłoną, która każdego wieczora jest odsłaniana i zasłaniana. 

Autorem zasłony jak i koron jest artysta krakowski , Tadeusz Rybski.
Tydzień po koronacji i my udaliśmy się z pielgrzymką do Matki Bożej, która tu w warszawskim kościele seminaryjnym odbiera cześć jako Matka Boża Patronka Dobrej Śmierci.
Był to główny punkt naszego wyjazdu do Warszawy w dniach 30-31 stycznia 2015 r.
W tych dniach nawiedziliśmy jeszcze kilka innych kościołów warszawskich, głównie 

w okolicach Starego i Nowego Miasta.
Piękny obrazek z modlitwą dostaliśmy od księdza, którego spotkaliśmy
na swojej drodze i z którym długo rozmawialiśmy o naszej wspólnej Matce.









środa, 7 stycznia 2015

WARSZAWSKIE SANKTUARIA

Dziękujemy Pani Ewelinie z Warszawy za piękny list i przesyłkę.
Dostaliśmy od niej książeczkę „Maryja rozwiązująca węzły”autorstwa Miguela Cuartero Samperi
oraz kilka obrazków Matki Bożej z dwóch warszawskich sanktuariów :
Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej oo. jezuitów znajdujące się przy ul. Świętojańskiej 10
oraz Sanktuarium Nauczycielki Młodzieży przy ul. Gwintowej 3.
Matka Boża Łaskawa – Patronka Warszawy – łaskami słynący wizerunek Matki Bożej
patronującej Warszawie.
Jest to obraz wzorowany na podstawie wizerunku Matki Bożej Łaskawej z Faenzy we Włoszech.
W Warszawie święto NMP Łaskawej – Patronki Warszawy obchodzone
jest w drugą sobotę maja w randze uroczystości.
Matka Boża Nauczycielka Młodzieży - obraz Matki Bożej malowanym
przez art. mal. Marię Wollenberg-Kluza według przekazu z okresu objawień koronowany
31 sierpnia 1997 r. Powstanie sanktuarium było związane
z objawieniami maryjnymi, jakich miała doświadczać
od 3.V.1943 r. do 15.IX.1949 r. roku nastoletnia Władysława Fronczak
(w momencie pierwszego objawienia miała 12 lat, obecnie Władysława Papis).

Pani Ewelina pisze, że w Warszawie jest też Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły
znajduje się on w kościele p.w. Matki Bożej Anielskiej przy ul. Modzelewskiego 98A
na warszawskim Mokotowie. Obraz trafił do kościoła franciszkanów jako dar jubileuszowy
na zakończenie rekolekcji prowadzonych przez o. Andrzeja Gutkowskiego OFM Conv.
Ten niezwykły obraz jest ulubionym wizerunkiem Maryi papieża Franciszka.
Jako kardynał tak zachęcał do powierzenia najtrudniejszych spraw Matce Bożej:
„Jej dłonie mają moc rozwikłać każdy supeł. Plątanina poddana próbom uporządkowania przez kogokolwiek innego, niż Maryja, zapętla się jeszcze bardziej”.

Święta Maryjo, Matko Boża i Dziewico pełna łaski, która rozwiązujesz węzły!
Rękoma pełnymi miłości Bożej rozwiązujesz wszystkie trudności na naszej drodze życia
jak węzeł, który pod Twoimi rękoma staje się prostą wstęgą miłości Bożej!

Rozwiąż więc, święta, cudowna Dziewico i Matko,
wszystkie węzły, które zrobiliśmy sobie sami przez naszą samowolę
oraz wszystkie te węzły, które przeszkadzają nam w dalszej drodze.

Oświeć je swoimi oczyma, aby wszystkie węzły stały się przejrzyste,
abyśmy z wdzięcznością mogli rozwiązać Twymi rękoma
to, co jest nie do rozwiązania!

Maryjo rozwiązująca węzły, bądź nam drogą Matką, weź nasze dłonie
i uczyń je sprawnymi do rozwiązywania, aby Twoje ręce poprzez nasze ręce
przynosiły pokój, rozwiązanie i pomoc!
Amen.





niedziela, 7 września 2014

BRAŃSZCZYK 18-28.08.2014 - DRABINA JAKUBOWA


 W dniach od 18 do 28 sierpnia razem z Norbertem pojechaliśmy na turnus rekolekcyjno-wypoczynkowy do Brańszczyka. Brańszczyk to miejscowość położona w woj. mazowieckim w powiecie wyszkowskim. Na terenie Brańszczyka znajduje się Dom Emeryta im. Ks. Alojzego Orione prowadzony przez księży Orionistów. I właśnie w tym miejscu zorganizowany został turnus dla osób niepełnosprawnych wraz z wolontariuszami, którzy się nimi opiekowali. Poniżej opisane jest świadectwo Norberta z naszego pobytu w Brańszczyku z którym to świadectwem całkowicie się identyfikuję. Turnus został sfinansowany przez Stowarzyszenie "Prosto z Serca" z Warszawy, którego Prezesem jest Pani Sylwia Weber.

W trakcie naszego pobytu odwiedziliśmy też okoliczne sanktuaria Matki Bożej. Byliśmy m.in. w Loretto k/Wyszkowa, Nowej Osuchowej, Popowie Kościelnym, Ciechanowcu, Miedznej i Węgrowie. Ale o tych miejscach napiszę później.

Teraz oddaje głos Norbertowi :

Poznałem Boga, który mówi JA JESTEM!

Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich
(1 Kor 9,22 )

Witajcie moja refleksja po 4 turnusie rekolekcji w Brańszczyku.

Nie odważyłem się, chociaż pragnąłem tego w sercu, na ostatniej Mszy Świętej powiedzieć jak przeżyłem rekolekcje, więc teraz postanowiłem napisać co czułem przez te dni.

Na początku nie mogłem zaaklimatyzować się, nie moc, brak sił, nie chęć przyjazdu, robiła swoje, nie miałem na nic siły. Codzienna Msza Święta pomagała mi, konferencje, rozmowy, modlitwy zaczęły otwierać mnie na miłość Bożą i bliźniego. po kilku dniach odezwałem się do pierwszych wolontariuszy i zapoznałem się z nimi, później przyszedł czas by gadać z osobami chorymi, podopiecznymi, niektórzy nie mówią, są leżącymi na wózku, ja przy nich byłem tzw. zdrowy, mimo chorób które mam, a tyle razy narzekałem, a inni cierpią gorzej. Kochani podopieczni Bóg jest z Wami, ze mną, z tymi którzy cierpią, z tymi którzy pomagają cierpiącym… W każdym człowieku, jest sam Jezus, musimy tylko dokładnie przyjrzeć się i w duszy poznamy Chrystusa w każdym człowieku. W czasie turnusu, podczas kazania, nie raz były łzy, sam chociaż nie potrafię płakać, to jednak łezka popłynęła mi po policzku. Cierpiałem, ale czułem obok siebie Maryję, która przytulała mnie i Was wszystkich. Ona jest naszą Mamą, a Mama jest przy dziecku. Najważniejsze w tym płaczu, był sam Bóg – Zbawiciel świata. On wtedy mówił do nas, mówił w naszej duszy i przez słowa Kapłana.

Poznałem piękne osoby , księży, nowicjuszy, postulantów, kleryków , wolontariuszy, podopiecznych, są oni Aniołami Brańszczyka. ja miałem swojego opiekuna Bartka, wspaniale było. Nie będę tu wymieniał z imienia każdego, bo mogę kogoś pominąć, piszę do Was wszystkich do każdego z Was.
Na rekolekcjach, odnalazłem sens modlitwy, spowiadałem się, miałem też rozmowę z księdzem Łukaszem dyrektorem, piękne to było.
Dwa razy, za mnie, była Msza Św. jedną sam zamówiłem, druga nie wiem od kogo była, prawdopodobnie ks. Łukasz dyrektor postanowił ofiarować Msze Świętą, za nas mnie i Andrzeja i innych podopiecznych, lub ktoś anonimowy . Dziękujemy za ten wielki dar modlitwy.

Były tam śpiewy, modlitwy, adoracje, co mnie umacniało i pomagało. Kochałem to i kocham.

Przed Brańszczykiem prawie nie modliłem się, nie słuchałem spotkań otwartych, prowadzonych przez o. Daniela, byłem zamknięty na wszystko, mimo że tyle osób na forum Miłość i Miłosierdzie Jezusa, pod moim postem, modliło się za mnie, za moje problemy i za moją rodzinę, ale teraz stał się cud codziennie modlę się i cały czas w uszach, słyszę piosenki religijne śpiewane w Brańszczyku. Bóg poprowadził mnie, przez Wasze modlitwy do Brańszczyka, bym tam odnalazł Jezusa i udało się. Kiedy wróciłem do domu, i słuchałem ostatniego sierpniowego spotkania otwartego, wraz ze wszystkimi uwielbiałem Jezusa - podczas uwielbienia, i we wszystkich modlitwach.
Wierzę i czuję Jezus, Maryja jest koło mnie, kiedy słuchałem spotkania i kiedy śpiewałem, to nie byłem ja, jak kilka tygodni temu, nie byłem! był inny Norbert przemieniony i zmieniony przez Boga, który zawołał mnie po imieniu Norbert – JA JESTEM!
Stan nie raz beznadziejności, nadal trwa ale jest lepiej, w Brańszczyku nie mogłem spać budziłem się 4, 5 rano, więc brałem Różaniec i modliłem się. Teraz czynię to codziennie, modlę się prawie cały czas, kochani Wasza modlitwa czyni cuda… dziękuję
Tęsknię za rekolekcjami, za modlitwą, Kaplicą, za Wami wszystkimi... była tam taka cisza, spokój, piękne rozmowy, zabawy... teraz jest szara rzeczywistość, ale odnalazłem drabinę Jakubową w Brańszczyku i tu u mnie w domu, Ona jest tam gdzie my jesteśmy, i co najważniejsze odnalazłem i zobaczyłem Boga który mówi do mnie, po imieniu, jak do Mojżesza Norbert - JA JESTEM.
Bóg kocha mnie. KOCHA WAS WSZYSTKICH I PAMIĘTAJCIE MÓWI DO WAS PO IMIENIU. Wejdźcie na Drabinę Jakubową, wraz z Aniołami, bo nimi jesteście i zobaczcie Kochani Boga.

Tęsknie za Wami, ale jestem podłączony kablem modlitwy z Brańszczykiem z Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa, bez modlitw osób z forum, nie znalazł bym się w Brańszczyku.
Umacnia mnie to, że jak wola Boga pozwoli spotkamy się jeszcze raz w następnym roku w Brańszczyku i staniemy się Aniołami tego przepięknego miejsca gdzie Niebo łączy się z Ziemią.
Zapraszam Was tam, do Brańszczyka, jako wolontariuszy, podopiecznych, na Spotkania dla młodych, na Spotkania otwarte Wspólnoty, bo Jezus do Was przemówi, przemówi w Waszych pięknych sercach, może bardzo zranionych, ale tylko On może je uleczyć Swoją Miłością, Swoją Krwią, zaufajmy Mu tylko.

Czuję w sobie Waszą modlitwę.

Dziękuję Wam wszystkim i jeszcze proszę o modlitwę za mnie, Andrzeja mojego opiekuna, który mi tyle dał dobra, ciepła, dał mi dach nad głową, gdy mój świat legł w gruzach, gdy musiałem opuścić przez niepełnosprawność dom rodzinny… on mnie uratował- DZIĘKUJĘ.
Proszę o modlitwę za moją rodzinę, by nawróciła się, by odnalazła Boga, który też do nich mówi po imieniu, by ten głos usłyszeli – JA JESTEM. Proszę skromnie o to.
Dziękuję Wam bardzo, niech Jezus ma WAS w Swojej Opiece, a Maryja ochroni WAS DRODZY Płaszczem Macierzyńskiej Opieki.

Z Bogiem Norbert.
Pociesz się, pociesz mój ludu
Niech każdy z nas stara się o to, co dla bliźniego dogodne- dla jego dobra, dla zbudowania (Rz 15,2 )
Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich (1 Kor 9,22 )
Awatar użytkownika






















sobota, 16 sierpnia 2014

SUSERZ - KORONACJA OBRAZU MATKI BOŻEJ SUSERSKIEJ - 15.08.2014

W Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny odbyła się koronacja obrazu Matki Bożej Suserskiej
od wieków słynącego łaskami i cudami.
Koronacja potwierdzona została autorytetem Papieża Franciszka i dokumentem Kongregacji
Watykańskiej do Spraw Kultu Bożego i Sakramentów.
Do Suszerza z tej okazji przyjechało 12 biskupów i około 100 księży. Przybyło też około 5 tysięcy pielgrzymów z Gostynina, Żychlina, Krośniewic, Piątku, Skierniewic, Mszczonowa i innych miejscowości.
Na początku Mszy św., którą zaszczycili Metropolita Poznański Arcybiskup Stanisław Gądecki
i Metropolita Łódzki Arcybiskup Marek Jędraszewski, zebrani na placu celebry wierni wysłuchali słowa Biskupa Łowickiego Andrzeja F. Dziuby. Homilię wygłosił ks. Biskup Wiesław Alojzy Mering,
Ordynariusz Diecezji Włocławskiej.
Po odczytaniu dekretu Kongregacji Watykańskiej do Spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
przez Księdza Prałata Stanisława Plichtę, Kanclerza Kurii Diecezjalnej Łowickiej zabrzmiały fanfary,
po których nastąpił akt koronacji.
(...) Boże, wejrzyj łaskawie na tych, którzy wieńcząc koroną wizerunek Chrystusa i Jego Matki wyznają, że Twój Syn jest Królem wszechświata i wzywają opieki Najświętszej Dziewicy jako Królowej. Niech idą śladami Jezusa i Maryi, niech służą Tobie i wypełniając przykazanie miłości, niech sobie wzajemnie spieszą z pomocą. (...) - tymi słowami modlił się Biskup Łowicki Andrzej F. Dziuba. Skropił korony wodą świeconą, po czym z Arcybiskupem Stanisławem Gądeckim i Arcybiskupem Markiem Jędraszewskim podeszli do obrazu i nałożyli korony na wizerunek Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem - najpierw na wizerunek Syna, a następnie na wizerunek Jego Matki.
Najświętsza Maryjo Panno Suserska! W Twoje dłonie składamy nasze serca, myśli, słowa i czyny. Ucz nas wiary, nadziei i miłości. Prowadź nas po drogach przebaczenia i jedności. Oddalaj od nas zwątpienie, broń nas przed złem. Matko, prowadź nas do Chrystusa, abyśmy w Nim i przez Niego doszli do Ojca w jedności Ducha Świętego. Amen. - to końcowy fragment aktu zawierzenia odczytanego przez Biskupa Łowickiego.







niedziela, 27 lipca 2014

SUSERZ - KORONACJA OBRAZU MATKI BOŻEJ SUSERSKIEJ - 15.VIII.2014 r.

15 sierpnia 2014 r. koronacja koronami papieskimi obrazu Matki Bożej Suserskiej 
z kościoła Wniebowzięcia NMP w Suserzu diec. łowicka.
Przewodniczył liturgii będzie kardynał Henryk Gulbinowicz - emerytowany Metropolita Wrocławski, 

a homilie wygłosi ks. bp Wiesław Mering - Biskup Włocławski
Suserz to wieś położona w woj. mazowieckim, pow. gostyniński, gm. Szczawin Kościelny.







wtorek, 20 marca 2012

SZYMANÓW I KOŚCIERZYNA

Otrzymałem dzisiaj list od siostry Janiny z sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej w Szymanowie.
Siostra Janina przysłała mi piękny obrazek Pani Jazłowieckiej z błogosławieństwem
Ojca Świętego Jana Pawła II oraz kilka książek o sanktuarium.
Siostra Janina przesłała także książkę i folderki o sanktuarium w Kościerzynie
gdzie znajduje się figura Matki Bożej Bolesnej.
Miejscem kultu Matki Bożej w Szymanowie i Kościerzynie opiekują się siostry niepokalanki
ze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP.

http://www.niepokalanki.pl/


MATKA BOŻA NIEPOKALANA (JAZŁOWIECKA)  Z SZYMANOWA



MATKA BOŻA BOLESNA Z KOŚCIERZYNY


wtorek, 13 marca 2012

WYJAZD DO NIEPOKALANOWA



Po paru dniach naszej nieobecności postaram się dzisiaj opisać to co się wydarzyło przez te dni.
Na zaproszenie gwardiana klasztoru oo. franciszkanów w Niepokalanowie ojca Stanisława Piętki
gościliśmy w sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej miejscem związanym
ze świętym Maksymilianem Marią Kolbe.
Dzięki ojcu Stanisławowi mogliśmy tam przebywać przez 3 dni i zwiedzać okoliczne sanktuaria.
Mieliśmy zapewnione dwa noclegi oraz pełne wyżywienie
w I Domu Rekolekcyjnym im. Świętej Teresy. Ojciec gwardian ofiarował nam
bardzo dużo materiałów do naszej biblioteki a także ofiarował nam swoją modlitwę
w naszej intencji. Do Niepokalanowa dotarliśmy w sobotę w porze obiadowej.
O godzinie 17 uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w kaplicy ojca Maksymiliana
sprawowanej przez ojca gwardiana. Tego dnia odpoczywaliśmy oraz spotkaliśmy się
z bratem Markiem Gąsiorowskim znajomym Norberta z czasów jego pobytu w Niepokalanowie.
W niedzielę po Mszy Świętej o godz. 8.30 pojechaliśmy do miejscowości Rokitno
koło Błonia gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Prymasowskiej.
Niestety obraz był zasłonięty ale mieliśmy możliwość wejścia do kościoła na chwilę modlitwy.
Do miejscowości Szymanów gdzie nawiedziliśmy sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej
z cudowną figurą Maryji Niepokalanej pojechaliśmy przez Niepokalanów. To tylko 6 kilometrów.
Spotkałem się tam z siostrą Janiną, która w zeszłym roku przesłała mi dużo materiałów
na temat sanktuarium oraz Przewodnik po sanktuariach maryjnych „Z dawna Polski Tyś Królową”
wydany przez siostry Niepokalanki. Wzruszenie było ogromne i u stóp Matki Bożej
wyroniłem wiele łez ale były to łzy szczęścia że mogłem tu razem z Norbertem przyjechać.
Kolejnym etapem naszej pielgrzymki były Miedniewice. Tam znajduje się klasztor sióstr Klarysek
i ojców franciszkanów oraz sanktuarium Matki Bożej Miedniewickiej w cudownym
obrazie Świetej Rodziny.
Jeden z ojców otworzył nam kościół abyśmy mogli pomodlić się przed tym niewielkim
ale jakże cudami słynącym obrazie o czym opowiedział nam ojciec Ignacy.
Z Miedniewic wróciliśmy do Niepokalanowa. Ojciec gwardian już czekał na nas z kolacją.
Dziękujemy Ci Panie za tak wspaniale spędzony dzień. Dzień pełen modlitwy i wrażeń.

Chciałbym też dodać że w drodze do Niepokalanowa zatrzymaliśmy się w Warszawie w dzielnicy Ochota u Pana Jacka Żabickiego autora bardzo interesującej książki Leksykon zabytków architektury Mazowsza i Podlasia ofiarował On nam do Biblioteki Maryjnej materiały w postaci pocztówek z sanktuariów z całej Polski. Jacku dziękujemy za miłą gościne i tak wspaniały dar do naszej biblioteki.

W dniu naszego wyjazdu nawiedziliśmy także sanktuarium Matki Bożej Goźlińskiej i sanktuarium w Górze Kalwarii. Goźlin-Mariańskie Porzecze to miejscowość w gminie Wilga w województwie mazowieckim diecezji siedleckiej. Góra Kalwaria to miasteczko niedaleko Warszawy. Strużami sanktuarium w Goźlinie i Górze Kalwarii są ojcowie ze Zgromadzenia Księży Marianów.


Obraz Matki Boskiej Goźlińskiej




 
W poniedziałek po śniadaniu spotkaliśmy się z jeszcze raz z ojcem gwardianem,
który udzielił nam błogosławieństwa na drogę.
Ofiarował nam też jeszcze jedną cenną rzecz a mianowicie książke
Polska Bibliografia Mariologiczna (1945-2003) ks. Stanisława Gręsia.
To bardzo wartościowa pozycja w dziedzinie mariologii.
Przed wyjazdem spotkaliśmy brata Marka Gąsiorowskiego,
który ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu ofiarował dużych rozmiarów
figurę Niepokalanej do naszej kapliczki w ogrodzie przydomowym.
Dostaliśmy też od niego Krzyż, który zawieszony zostanie w altance
na terenie ogrodu i kilka książek z serii „Teksty o Matce Bożej”.
Chcielibyśmy za pośrednictwem tego bloga razem z Norbertem
podziękować ojcu Stanisławowi za to że nas wspierał, bratu Markowi
za to że jest i siostrom które tak życzliwie nas przyjęły i ugościły.
Serdeczne Bóg zapłać wszystkim którzy przyczynili się do tego wyjazdu.
Jeszcze wizyta u pani Alinki z Rycerstwa Niepokalanej, która też wsparła nas
różnymi materiałami dla biblioteki i wyruszamy w dalszą drogę.
Jedziemy przez Żyrardów i Mszczonów, przed Grójcem wjeżdżamy
w autostradę która prowadzi w stronę Radomia.
Po drodze odwiedzamy sanktuarium w Lewiczynie (niestety kościół jest zamknięty)
i Starej Błotnicy gdzie spotykamy się z księdzem proboszczem jednak ze względu
na przeprowadzany remont obraz Matki Bożej Błotnickiej nie może być odsłonięty
ale nam wystarczy to że jesteśmy w kolejnym miejscu sławiącym Matkę Bożą
bo przecież przez Maryję do Chrystusa.
Z Radomia kierujemy się na Zwoleń i Puławy ale coś podpowiadało mi żeby jechać
przez Wąwolnicę i tak zrobiłem. W sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej
w Wąwolnicy spotkaliśmy ks. Jana Pęzioła, który opowiadał historię sanktuarium
pielgrzymom którzy właśnie w tej chwili przybyli do Wąwolnicy.

ks. Infułat Jan Pęzioł pochodził z parafii Wysokie, gdzie mieszkali jego rodzice
Po wyjściu pielgrzymów modlił się nad Norbertem modlitwą wstawieniczą.
Około godziny 19 zmęczeni ale pełni wrażeń wracamy do domu.

ŁASKAMI SŁYNĄCE WIZERUNKI MATKI BOŻEJ,
KTÓRE NAWIEDZILIŚMY TEGO DNIA






Sanktuarium w Górze Kalwarii